Witam!
Przychodzę do was z OS
Tekst pisany dużą czcionką jest to telewizja lub tekst pisany w gazetach.
Tekst pisany pogrubiony jest to narracja trzecioosobowa.
Otworzyłam oczy. Byłam
tak skacowana, że nawet nie pamiętam, jak
dostałam się do łazienki. Umyłam na początku twarz, następnie cała weszłam do
kabiny prysznicowej. Umyłam się limonowym żelem pod prysznic, a włosy szamponem
Pantene. Wyszłam z kabiny i wzięłam z
szafki jasnoróżowy ręcznik. Opatuliłam się nim. Przeszłam do garderoby. Głowa
bolała mnie nie miłosiernie. Wyjęłam z szuflady sportową bieliznę. Szybko
założyłam ją na siebie. Następnie ubrałam się w podkoszulek, a na to nałożyłam
satynowy szlafrok. Udałam się do kuchni. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam z niej
sok pomidorowy, masło i szynkę. Zamknęłam ją. Potem podeszłam do chlebaka i
wyjęłam chleb. Zrobiłam kanapkę i usiadłam przy stoliku. Włączyłam telewizor,
akurat leciały wiadomości.
„W dzisiejszym wydaniu Hollywood Life Selena Gomez razem ze swoimi przyjaciółkami nieźle zabalowały.- Gdy to usłyszałam myślałam, że wypluje kanapkę. W dodatku dodali takie brzydkie zdjęcie.- Co się przyczyniło do tego, że Miley Cyrus założyła normalne ubranie?
Zacznijmy od początku. Na festiwalu Coachella Selena razem z Taylor, Ellie i Vannessą nie szczędziły od alkoholu, nie mówiąc o tym, że bawiły się razem z Justinem i jago kumplami. Czyżby Selena wybaczyła Justinowi zdradę z Kendall Jenner? Widać było, że świetnie się bawili- Bzdura! Nic takiego nie pamiętam. Co z tego, że nie pamiętam prawie całego festiwalu, ale to szczegół!.- Najprawdopodobniej nasza była gwiazdka Disneya nauczyła się tańczyć na rurze, gdyż bardzo dobrze sobie radziła. Po skończonej imprezie udała się w towarzystwie Biebera do jej willi. Nie możemy się doczekać, co z tego wyniknie. A teraz Miley znana już….”
Wypiłam szybko nalany poprzednio sok pomidorowy i pobiegłam do sypialni. Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Słodko śpiący Bieber w moim łóżku ! Zdjęłam z niego kołdrę, którą był opatulony, ale momentalnie znów go przykryłam, ze względu na to, że był nago! Zaraz zwariuję! Zaczęłam nim potrząsać. Chłopak otworzył oczy.
-Co się dzieje?- powiedział zaspanym głosem poprawiając włosy. – Selena co ty robisz w moi- otworzył szerzej oczy- twoim domu?
- To ja powinnam zapytać o to ciebie!- Zrobiłam się czerwona ze złości. Już dawno u wybaczyłam i szczerze to nadal go kocham, ale nigdy nie zapomnę tego jak mnie potraktował!
- Nie krzycz tak! Głowa mi zaraz wybuchnie. – Chciał wstać, ale w porę zorientował się, że nie ma nic na sobie.- Możesz gdzieś w swoim domu poszukać moich bokserek- uśmiechnął się do mnie. Przewróciłam oczami i udałam się na poszukiwanie jego zasranych majtek! Długo nie musiałam szukać, bo leżały w salonie. Złapałam je w dwa palce i zaniosłam mu. Justin w tym czasie przeszedł do łazienki. Lekko zapukałam do drzwi, na co chłopak je uchylił. Zauważył, że się nimi trochę brzydzę, więc szybko mi je zabrał.
- Kiedyś zrobiłabyś wszystko, żebym mieć je w ręku.- zaśmiał się drwiąco.
- Po pierwsze to było kiedyś, po drugie to ty nalegałeś- nie zapomnę tych wakacji na Hawajach
Kiedy Justin wyszedł
z łazienki i ubrał się, kazałam mu iść do domu i udawać, że nic tu się nie wydarzyło.
-Jak mam udawać!?- Warknął na moją prośbę.
- Może tak jak udawałeś, że w tedy z Kendall to nic takiego?
- Bo to było nic takiego. To była jedna wielka pomyłka. Sama wskoczyła mi do łóżka- Bronił się zacięcie, ale ja nie chciałam, go słuchać.
-I sama sobie włożyła!?- Byłam wściekła. Chciałam wywalić go z mojego domu.
- Sel, wyluzuj. Nie chciałem cię zranić. Przecież wiesz, że cię kochałem- Mówił swoim błagalnym głosikiem.
-Jak mam udawać!?- Warknął na moją prośbę.
- Może tak jak udawałeś, że w tedy z Kendall to nic takiego?
- Bo to było nic takiego. To była jedna wielka pomyłka. Sama wskoczyła mi do łóżka- Bronił się zacięcie, ale ja nie chciałam, go słuchać.
-I sama sobie włożyła!?- Byłam wściekła. Chciałam wywalić go z mojego domu.
- Sel, wyluzuj. Nie chciałem cię zranić. Przecież wiesz, że cię kochałem- Mówił swoim błagalnym głosikiem.
- Ty naprawdę nic nie rozumiesz! Nie wiesz jak ja się czułam,
gdy czytałam w gazecie, że rozpowiedziałeś innym o tym, że mnie rozdziewiczyłeś!
A myślałeś o tym jak się czułam gdy mówiono o mnie na twoim roaście? Nie
powtórzę nawet tego co oni powiedzieli. Proszę cię nie komplikuj mi życia i daj
mi święty spokój! Idź do jakiejś swojej lafiryndy, bo ja nie będę tego znosić. –
Justin nawet się nie odezwał. Założył buty i wyszedł.
„Czyżby Selena Gomez była w
ciąży?? Ostatnio widziano ją gdy wychodziła od lekarza. Wiadomo, że była albo u
ginekologa, albo u onkologa. Jednak w to drugie powątpiewamy. Co wy o tym
sądzicie?”
„Czy tylko my zauważyliśmy, że byłej gwiazdce Disneya
Selenie G zaokrąglił się brzuszek?”
„Niewiarygodne sama gwiazda potwierdziła
plotki o jej ciąży! Ciekawe kto jest ojcem??”
Nagle zadzwonił
telefon. Podeszłam do niego i nacisnęłam zieloną słuchawkę.
-Słucham?
-Selena nie masz mi nic do powiedzenia?- Byłam zaskoczona przez chwilę nie wiedziałam co powiedzieć
- Nie, raczej nie- Mówiłam pewna siebie
- Nie graj ze mną w kotka i myszkę. Przecież wiem, że to dziecko jest moje- Gdybym miała wodę w ustach na pewno bym ją wypluła
-Justin, to że jestem w ciąży i 8 miesięcy temu uprawialiśmy seks to jeszcze nie dowodzi, że to twoje dziecko. Nie wiesz z kim następnego dnia to robiłam, ani następnego.
- Proszę cię, to jest nie możliwe. Nawet głupek by w to nie uwierzył!
- Najwidoczniej jesteś głupkiem, bo to nie jest twoje dziecko, a nawet jeśli by było, byłbyś w stanie wziąć ze mną ślub i je wychować?- Usłyszałam tylko głuchą ciszę-Tak jak myślałam. Justin nie zrozum mnie źle, ale to dziecko zniszczyłoby ci nie tylko karierę, ale i życie.- Rozłączyłam się.
-Słucham?
-Selena nie masz mi nic do powiedzenia?- Byłam zaskoczona przez chwilę nie wiedziałam co powiedzieć
- Nie, raczej nie- Mówiłam pewna siebie
- Nie graj ze mną w kotka i myszkę. Przecież wiem, że to dziecko jest moje- Gdybym miała wodę w ustach na pewno bym ją wypluła
-Justin, to że jestem w ciąży i 8 miesięcy temu uprawialiśmy seks to jeszcze nie dowodzi, że to twoje dziecko. Nie wiesz z kim następnego dnia to robiłam, ani następnego.
- Proszę cię, to jest nie możliwe. Nawet głupek by w to nie uwierzył!
- Najwidoczniej jesteś głupkiem, bo to nie jest twoje dziecko, a nawet jeśli by było, byłbyś w stanie wziąć ze mną ślub i je wychować?- Usłyszałam tylko głuchą ciszę-Tak jak myślałam. Justin nie zrozum mnie źle, ale to dziecko zniszczyłoby ci nie tylko karierę, ale i życie.- Rozłączyłam się.
„11.03.2017 Selena po raz
pierwszy od porodu pokazała się na czerwonym dywanie musimy przyznać wyglądała
oszałamiająco. Nawet jej ex patrzył na nią z pożądaniem.”
„Hailey
Gomez robi większą karierę od matki! Szesnastolatka mimo tak młodego wieku
została aniołkiem Victoria’s secret! To przejdzie do historii! Jednak Hailey
nadal nie zna tożsamości ojca. Może jej pomożemy?”
„Hailey
G poszukuje ojca! Ma już kilku kandydatów. Selena Gomez nie chce nic powiedzieć,
czy da rade utrzymać swoją tajemnice w sekrecie?”
Hailey szła
w stronę rezydencji Bieberów. Zadzwoniła
dzwonkiem i podała swoje dane osobowe. Frutkę , a następnie drzwi otworzył jej ochroniarz.
-Państwo Bieber są na patio. Zaprowadzę panią tam.- Powiedział ochroniarz swoim grubym głosem. Przytaknęła tylko skinieniem głowy. Mężczyzna zaprowadził ją do pięknego pomieszczenia, w którym kłócili się.
-Nie urodzę tego dziecka, tak samo jak tamtych trzech poprzednich! Zrozum to! Nie bądź samolubny!- Mówiła Kendall
- I kto tu jest samolubny! Zabijasz nasze dzieci i nie pytasz mnie o zdanie! Zobacz Selena jakoś urodziła i wygląda Ok.- Tym razem odezwał się Justin
- Moja mama nie wygląda Ok. Ona wygląda zajebiście!- wtrąciła się Hailey
- Nie wierzę kogo my tu mamy Mała Gomez. Jesteś bardzo do niej podobna. Macie te same oczy, kości policzkowe i nos, ale usta nie jestem w stanie stwierdzić po kim. – Powiedziała Kendall
-Po Justinie- Odpowiedziała Hailey
- No rzeczywiście- jednak zaraz przemyślała co powiedziała jej szatynka- znaczy, że co proszę?- Zdziwiła się małżonka Biebera.
-Tak Justin jest moim tatą
- Wiedziałem. Uwierz mi spotkałbym się z tobą, ale twoja matka. Powiedziała mi, że nie jesteś moja.- Tym razem odezwał się sam Bieber.
- Bo nie jestem twoja. Jestem mamy. Przyszłam cię tylko poinformować, że nie będę nikomu mówić kim jestem. Nie zaproszę cię także na mój ślub. Do ołtarza zaprowadzi mnie mama. Jeżeli potrafiłeś wyrządzić tyle krzywd rodzinie Gomez. Przynajmniej swoją uratuj. A tak w ogóle chciałabym mieć brata, więc się postaraj- Przy tym ostatnim zdaniu Hailey uśmiechnęła się i wyszła z posesji Bieberów.
„Bieberowi rodzi się syn!”-Państwo Bieber są na patio. Zaprowadzę panią tam.- Powiedział ochroniarz swoim grubym głosem. Przytaknęła tylko skinieniem głowy. Mężczyzna zaprowadził ją do pięknego pomieszczenia, w którym kłócili się.
-Nie urodzę tego dziecka, tak samo jak tamtych trzech poprzednich! Zrozum to! Nie bądź samolubny!- Mówiła Kendall
- I kto tu jest samolubny! Zabijasz nasze dzieci i nie pytasz mnie o zdanie! Zobacz Selena jakoś urodziła i wygląda Ok.- Tym razem odezwał się Justin
- Moja mama nie wygląda Ok. Ona wygląda zajebiście!- wtrąciła się Hailey
- Nie wierzę kogo my tu mamy Mała Gomez. Jesteś bardzo do niej podobna. Macie te same oczy, kości policzkowe i nos, ale usta nie jestem w stanie stwierdzić po kim. – Powiedziała Kendall
-Po Justinie- Odpowiedziała Hailey
- No rzeczywiście- jednak zaraz przemyślała co powiedziała jej szatynka- znaczy, że co proszę?- Zdziwiła się małżonka Biebera.
-Tak Justin jest moim tatą
- Wiedziałem. Uwierz mi spotkałbym się z tobą, ale twoja matka. Powiedziała mi, że nie jesteś moja.- Tym razem odezwał się sam Bieber.
- Bo nie jestem twoja. Jestem mamy. Przyszłam cię tylko poinformować, że nie będę nikomu mówić kim jestem. Nie zaproszę cię także na mój ślub. Do ołtarza zaprowadzi mnie mama. Jeżeli potrafiłeś wyrządzić tyle krzywd rodzinie Gomez. Przynajmniej swoją uratuj. A tak w ogóle chciałabym mieć brata, więc się postaraj- Przy tym ostatnim zdaniu Hailey uśmiechnęła się i wyszła z posesji Bieberów.
„Bieber przyznaje, że Hailey Gomez to jego córka!”
„Bieber prowadzi swoją córkę do ołtarza!”

